Wraz z Niedzielą Palmową rozpoczął się ostatni tydzień Wielkiego Postu, a jego zwieńczeniem jest trzydniowy okres Triduum Paschalnego.
Są to, kolejno, Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota. Każdy z tych dni odnosi się do innego wydarzenia w ramach historii Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego. Te zaś posiadają również swój własny kontekst w kulturze i religijności ludowej.
Wielki Czwartek w tradycji jest dniem ustanowienia Najświętszego Sakramentu. Wówczas też w kościołach święcono oleje, jak również zawiązywano dzwony i dzwonki, a ich miejsce zajmowały kołatki. Najświętszy Sakrament natomiast wynoszono do tzw. ciemnicy. Niegdyś, w Wielki Czwartek lub Wielką Środę, odbywały się tzw. Judaszki, czyli obrzęd topienia kukły zdrajcy-Judasza. Głównie w południowej Polsce podejmowano próby wygnania z opłotków. Chłopcy wówczas zbierali się w grupy i biegali po wsi, łomocząc drewnianymi kołatkami.
Dniem największej żałoby, zadumy i smutku w kościołach oraz w domach był Wielki Piątek. Wówczas wiele osób narzucało sobie bardzo ścisły post lub nawet wstrzymywało się całkowicie od jedzenia. Niektóre z obrzędów wielkopiątkowych pokrywają się z obrzędowością pogrzebową: zatrzymywano więc zegary w domach, zasłaniano lustra, niedozwolone były śmiechy oraz głośne rozmowy. W kościołach, w bocznych nawach odsłaniano groby Pańskie. Rozpoczęta zaś w Wielki Piątek adoracja Jezusa w grobie trwa przez całą Wielką Sobotę, aż do rezurekcji w Niedzielę Wielkanocną.
Wśród społeczności wiejskiej Kielecczyzny na przełomie XIX i XX wieku, jak wynika z relacji Władysława Siarkowskiego, funkcjonowało przekonanie, że w kołatki używane zamiast dzwonów miały odstraszyć post. Natomiast gospodarze z Masłowa i Niestachowa wychodzili w Wielki Piątek na swoje pola, przed wschodem słońca, aby zatknąć na nich drewniane krzyżyki służące za ochronę przed zarazą.
Najpowszechniejszym z obyczajów Wielkiej Soboty jest, niewątpliwie, święcenie pokarmów. Władysław Siarkowski na początku XX wieku w sposób następujący opisywał ten zwyczaj: „W wielką sobotę ze wsi znoszą przed dwór w koszykach: kawałki wieprzowiny, kiełbasy, chrzan, masło, sól, jaja, pieprz, za przybyciem księdza wykładają na ziemię dla oświęcenia. Święcone ozdobione jest borowinami, a jeżeli Wielkanoc wypadnie w kwietniu, to oprócz borowin i fijołkami. Kiedy kapłan rozpocznie modlitwy, to obecni klękają w dwa rzędy. Powróciwszy do domu, święcone wyjmują z koszyków i kładą na stół. Nakryty prześcieradłem lub chustką; a do takich koszyków zmiatują zaraz śmieci z izby, a to w celu, aby się robactwo nie wiązało w domu”.
Szczególne właściwości, głównie prozdrowotne, miały produkty poświęcone, takie jak skorupki jaj, których używano do pozbywania się szkodników z ogródków, ale również masło, które miało pomagać na problemy dermatologiczne.
Zgodnie z obyczajem wszelkie przedświąteczne prace i przygotowania powinny zakończyć się najpóźniej w Wielką Sobotę w południe. Popołudnie i wieczór wielkosobotni były już wstępem do obchodów Wielkanocy. Wówczas to święci się wodę, ogień, jak również odnawia obietnice chrztu i uroczyście wznosi paschał.
Obchody Wielkanocy ustanowione zostały jako święto ruchome na Soborze w Nicei w 325 roku. Określono, że będzie się ono odbywać pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia, w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. W odniesieniu do Wielkanocy wyznacza się terminy innych świąt w dalszej części roku – Zielonych Świątek, Bożego Ciała czy Wniebowstąpienia Pańskiego. Najważniejszym momentem Niedzieli Wielkanocnej jest rezurekcja, czyli Msza św. z procesją z Przenajświętszym Sakramentem wyniesionym z grobu Pańskiego. W tym dniu, jak również w Poniedziałek Wielkanocny, rolnicy w celu ochrony upraw przed burzami, gradami i innymi klęskami żywiołowymi święcili swe pola kropidłami wykonanymi z rozebranych na części palm wielkanocnych, zaś krzyżyki z gałązek z ognisk palonych w Wielką Sobotę wbijano w skiby. W noc poprzedzającą Wielkanoc natomiast, w wielu regionach kawalerowie psocili: rozbierali wozy na części, wypuszczali bydło z obór, chowali gospodarzom narzędzia czy zatykali szmatami kominy i malowali sadzą okna.
W niektórych miejscowościach Kielecczyzny istniał zwyczaj, że w Poniedziałek Wielkanocny gospodarze sami wychodzili ze wsi przed wschodem słońca na pola z procesją i śpiewali pobożne pieśni. Na czele procesji szło zazwyczaj dwóch gospodarzy, zwykle starszych wiekiem. Pierwszy niósł krzyż przystrojony kwiatami i różnokolorowymi wstęgami, drugi zaś kropił pola święconą wodą. Biorących udział w takiej procesji nazywano śmiguściarzami. Czynność ta miała chronić pola od zarazy i nieurodzaju.
IMGP6305  fot.Mariusz Łężniak
PF135218fot.Mariusz Łężniak
IMG_20240213_110843
IMGP6283  fot.Mariusz Łężniak