Muzeum Wsi Kieleckiej zaprasza na otwarcie nowej ekspozycji poświęconej tradycjom garncarskim regionu. Wernisaż wystawy „Od garnka do figurki. Ceramika ludowa Kielecczyzny” odbędzie się 14 czerwca 2026 r. o godz. 15.00 w spichlerzu ze Staszowa (Sektor Dworski) w Parku Etnograficznym w Tokarni.

Ekspozycja przybliża historię i specyfikę jednego z najważniejszych rzemiosł wiejskich na Kielecczyźnie. W XIX wieku w regionie działało ponad 50 ośrodków garncarskich, w tym tak znane jak Chałupki, Iłża czy Rędocin.

Główne elementy wystawy:

Przekrój wyrobów ceramicznych: od tradycyjnych naczyń codziennego użytku (garnki, dwojaki, misy), przez gliniane zabawki jarmarczne (gwizdki, ptaszki), aż po unikatowe figurki o charakterze artystycznym.
Charakterystyka regionalna: prezentacja unikatowych cech, form i technik zdobniczych, które stanowiły „podpis” konkretnych warsztatów i rodów garncarskich.
Archiwum fotograficzne: wystawie towarzyszą zdjęcia wybitnego kieleckiego fotografika Pawła Pierścińskiego, dokumentujące warsztat oraz bezpośrednią pracę dawnych rzemieślników.
Ekspozycja jest próbą pokazania historii rodów garncarskich, których umiejętności i wyczucie formy były przekazywane z pokolenia na pokolenie, tworząc dziedzictwo kulturowe regionu. Kuratorem wystawy jest Emilia Pstrągowska z Działu Etnografii. Do wystawy powstały specjalnie zaprojektowane ekspozytory wpisujące się we wnętrze starego spichlerza. Autorką projektu układu przestrzennego jest dr sztuki Agnieszka Marczewska dydaktyk, projektantka wnętrz, mebli, wystaw oraz przedmiotów użytkowych z Wydziału Architektury Akademii Techniczno-Artystycznej Nauk Stosowanych w Warszawie.

Emilia Pstrągowska:

- Garncarstwo na Kielecczyźnie należało do najważniejszych i najtrwalszych rzemiosł wiejskich regionu. Sprzyjały mu warunki naturalne – dostęp do dobrej jakości złóż gliny, a w późniejszym czasie gęsta sieć lokalnych ośrodków, takich jak Chałupki, Iłża, Rędocin czy okolice Ostrowca Świętokrzyskiego. Już w XIX wieku działało na Ziemi Kieleckiej ponad pięćdziesiąt dużych ośrodków garncarskich. Były to miejsca znane przede wszystkim z produkcji naczyń użytkowych, potrzebnych w gospodarstwie: garnków, mis, dzbanów i donic, które trafiały na targi i odpusty, zaopatrując okoliczne wsie i miasteczka.
Garncarz zajmował w społeczności wiejskiej szczególne miejsce. Jego praca wymagała wiedzy o surowcu, umiejętności technicznych i wyczucia formy. Warsztat, piec i koło garncarskie stanowiły centrum rodzinnej produkcji, a umiejętności przekazywano z pokolenia na pokolenie. Formy garnków, dzbanów czy mis nie były przypadkowe. Ich smukłość lub przysadzistość, sposób wyprowadzenia brzuśca, linia szyjki i krawędzi świadczyły o lokalnym wyczuciu proporcji, utrwalanym przez pokolenia. W Chałupkach dominowały formy zwarte, solidne, o wyraźnie zaznaczonym profilu; w Iłży częściej spotykamy naczynia o lżejszej sylwecie i bardziej rozwiniętej dekoracji. Nawet jeśli różnice wydają się subtelne, tworzą rozpoznawalny „akcent” miejsca – coś na kształt regionalnego podpisu. Można więc stwierdzić, że wytwórczość ta nie była jedynie działalnością użytkową – w ornamentyce i proporcjach naczyń ujawniała się estetyka regionu, a w niej cechy poszczególnych ośrodków i indywidualnych twórców.
Z biegiem czasu asortyment się poszerzał. W warsztatach zaczęły pojawiać się figurki świętych – św. Floriana z dzbanem, św. Jana Nepomucena z krzyżem, św. Antoniego z Dzieciątkiem – a także Madonny tronujące i stojące. Często były one inspirowane obrazami ołtarzowymi, malarstwem na szkle czy drukami dewocyjnymi dostępnymi na odpustach. Obok wątku sakralnego rozwijała się tematyka świecka: pary weselne, muzykant z harmonią, kobieta z dzieckiem, pasterz z owcą. W ośrodkach takich jak Chałupki, Iłża czy Rędocin wykształciły się charakterystyczne sposoby modelowania twarzy, uproszczone sylwetki i wyrazista kolorystyka szkliw.

Całość artykułu : „Od garnka do figurki. Ceramika ludowa na Kielecczyźnie”

TK Zaproszenie na otwarcie wystawy OK

Fotografia Pawła Pierścińskiego Piec garncarski w Chałupkach 1967 1

Garnek gliniany Jarosław Rodak fot. Emilia Pstrągowska 1